"Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

ochraniacze, kamery ,rekawice i inne bajery

"Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez buczek » 10 maja 2017, o 09:56

Używał ktoś preparatu typu "niewidzialna wycieraczka" na wizjer? Kiedyś w samochodzie nanosiłem coś takiego na szybę i efekt był rewelacyjny, ale zastanawiam się czy na plexi nie będzie to miało negatywnego wpływu. Muszę poszukać, czy w samochodzie jeszcze nie zostało mi tego trochę.
Avatar użytkownika
buczek
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 130
Dołączył(a): 8 kwietnia 2017
Lokalizacja: Warszawa
Maszyna: Varadero 125 01-06
Imię: Paweł

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez Castaway » 10 maja 2017, o 13:22

Spróbuj, spróbuj i opisz wrażenia.
Kiedyś użyłem raz czy dwa razy w samochodzie i na początku przez jakieś 300km działało super "deszcz zbierał się w krople i spier...ał" bez użycia wycieraczek..Z czasem kropli robiło się coraz więcej i więcej i już tak raźno nie odpływały co powodowało drastyczne ograniczenie widoczności i bez wycieraczek się nie dało.
Było Varadero 125 2004, jest Triumph Tiger 800XC
Avatar użytkownika
Castaway
Specjalista
Specjalista
 
Posty: 518
Dołączył(a): 9 września 2015
Lokalizacja: Śląsk...południowy
Maszyna: Inny motocykl
Imię: Pit

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez buczek » 10 maja 2017, o 14:27

Powiem szczerze, że u mnie w samochodzie przy prędkości 80+, działało to wręcz idealnie i wycieraczki były zbędne. Oczywiście z czasem już takiego efektu nie było jak świeżo po nałożeniu preparatu, ale przez pierwsze 3 miesiące działało to bez zauważalnych zmian. Działało to dokładnie tak jak na filmiku poniżej od minuty 5:35
https://www.youtube.com/watch?v=kLXRiqsp7To

Ważne jest też, żeby dokładnie oczyścić i odtłuścić szybę.
Preparat już odnaleziony i nałożony. Jak będę miał okazję pojeździć w deszczu to dam znać jaki efekt.
Avatar użytkownika
buczek
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 130
Dołączył(a): 8 kwietnia 2017
Lokalizacja: Warszawa
Maszyna: Varadero 125 01-06
Imię: Paweł

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez seebst » 10 maja 2017, o 18:39

Ja bałbym się tego używać na wizjerze. Jednak w czasie deszczu wystarczy raz głowę w lewo i w prawo odwrócić i pod wpływem prędkości krople same spierniczają. Z majówki wracałem z Bieszczad i od Krakowa do Katowic jechałem w deszczu i powiem, że nie było tak źle - co jakiś czas wystarczyło odwrócić łeb i szybka sama się oczyszczała. Oczywiście, było to na autostradzie przy prędkości 130-140.
seebst
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 222
Dołączył(a): 13 listopada 2015
Lokalizacja: FZA
Maszyna: Inny motocykl
Imię: Sebastian

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez Kojot » 10 maja 2017, o 19:01

Na kursie większość jazd miałem w deszczu...taki niefart. Deszcz absolutnie nigdy nie przeszkadzał. Parowanie jest intensywniejsze w środku i tu nawet pin lock nie wyrabiał. Ale żeby przez deszcz zalegający na wizjerze nie było widać - no way :)
Adventure is not defined by a place or a time, but an attitude.

Varadero XL125V '08 => BMW R1200GS '08
Avatar użytkownika
Kojot
Sponsor portalu 2017
Sponsor portalu 2017
 
Posty: 392
Dołączył(a): 27 sierpnia 2016
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Maszyna: Varadero 125 07-12
Imię: Tomek

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez seebst » 10 maja 2017, o 20:04

Przy małych prędkościach dosyć mocno mi parowało. Ale im szybciej jechałem tym mniej parowało, a potem już nawet w ogóle. Zdarzyło mi się w tym deszczu raz pod 170 dojechać i to z kuframi i powiem, że woda zewsząd mi ściekała. Przy okazji mogłem wypróbować swoje nowe oponki michelin pilot road 2 i dały radę, zero problemu.

Najgorzej było się tylko na moment zatrzymać, kask od razu zaparowany. A wtedy jeszcze zimno było. Nawet preparat do okularów na parowanie nie zdał egzaminu.
seebst
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 222
Dołączył(a): 13 listopada 2015
Lokalizacja: FZA
Maszyna: Inny motocykl
Imię: Sebastian

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez Kojot » 11 maja 2017, o 16:01

Ja sie staram na dojazdach i zatrzymaniach w deszczowe dni wdychać powietrze nosem i wypuszczać ustami kierując struge na dół :) wg mnie się sprawdza...
Adventure is not defined by a place or a time, but an attitude.

Varadero XL125V '08 => BMW R1200GS '08
Avatar użytkownika
Kojot
Sponsor portalu 2017
Sponsor portalu 2017
 
Posty: 392
Dołączył(a): 27 sierpnia 2016
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Maszyna: Varadero 125 07-12
Imię: Tomek

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez PeterP » 11 maja 2017, o 16:27

Ja używam "niewidzialnej wycieraczki" z autolandu na wizjer i jest spoko (poza tym czasami na okulary i wyświetlacze w telefonach... mniej ślady paluchów po tym widać). Wizjerowi nie dzieje się żadna krzywda, natomiast aby to działało to trzeba powtarzać zabieg po każdym większym deszczu.
Varadero 125 ==> NT700V Deauville
Avatar użytkownika
PeterP
Sponsor portalu 2017
Sponsor portalu 2017
 
Posty: 122
Dołączył(a): 14 lutego 2016
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)
Maszyna: Varadero 125 07-12
Imię: Piotr

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez StarskiPL » 26 maja 2017, o 09:15

Używałem w samochodzie i na kasku. Nie polecam. W samochodzie przy miejskich prędkościach nie działa i jest gorzej niż bez a z wycieraczkami masakra (maże się). Szyba ma z 7 lat więc pewnie to jest przyczyną. Usunąć się nie daje żadnym szuwaksem.
Jeśli chodzi o kask to nie polecam z takich samych powodów jak wyżej. Przy niskich prędkościach krople zostają na wizjerze i widać gorzej niż bez. Nie da się jechać i trzeba podnosić wizjer. Po przetarciu wycieraczką na rękawiczce rozmazuje się.
Vivere militare est...
Obrazek
Avatar użytkownika
StarskiPL
Sponsor portalu 2017
Sponsor portalu 2017
 
Posty: 549
Dołączył(a): 7 lutego 2015
Lokalizacja: Warszawa
Maszyna: Varadero 125 01-06

Re: "Niewidzialna wycieraczka" na wizjer

Postprzez buczek » 26 maja 2017, o 09:34

StarskiPL napisał(a):Używałem w samochodzie i na kasku. Nie polecam. W samochodzie przy miejskich prędkościach nie działa i jest gorzej niż bez a z wycieraczkami masakra (maże się). Szyba ma z 7 lat więc pewnie to jest przyczyną. Usunąć się nie daje żadnym szuwaksem.
Jeśli chodzi o kask to nie polecam z takich samych powodów jak wyżej. Przy niskich prędkościach krople zostają na wizjerze i widać gorzej niż bez. Nie da się jechać i trzeba podnosić wizjer. Po przetarciu wycieraczką na rękawiczce rozmazuje się.


Przetestowałem w środę. Generalnie działa, ale nie tak efektywnie jak w samochodzie. Jednak z prędkością "miejską" nie ma to większego sensu. pewnie powyżej 100km/h było by lepiej, ale efektu "wow" nie ma co się spodziewać. Może gdyby to była 600 i trasa....
BTW, przed aplikacją wycieraczki, wizjer był wyczyszczony i odtłuszczony.

Jeżeli chodzi widoczność w kasku było na prawdę ok. nie miałem żadnych problemów. Krople spływały, tylko nie tak efektywnie jak z szyby samochodowej., ale prędkość też była inna.

Przy prędkościach miejskich w samochodzie rzeczywiście bywa różnie, ale tak jak zauważyłeś - ważny jest stan szyby. U mnie w puszce nic się nie maże po użyciu wycieraczek. Żeby to działało to szyba nie może być za mocno porysowana, a najlepiej jak jest w baaaardzo dobrym stanie. Zobacz tutaj efekt po polerce szyby na postoju:
https://www.youtube.com/watch?v=lQfmFOED3oc#t=11m05s
Avatar użytkownika
buczek
Zaawansowany
Zaawansowany
 
Posty: 130
Dołączył(a): 8 kwietnia 2017
Lokalizacja: Warszawa
Maszyna: Varadero 125 01-06
Imię: Paweł

Następna strona

Powrót do Akcesoria