Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: szulerWycieczka 2018
#1
No i w końcu po raz kolejny wyjechaliśmy na motku na wycieczkę. Poprzednia to 2015 do Skandynawii na Maluchu (XL125).

Dzisiaj nudne autostradowe 840 km - kierunek południe [Obrazek: icon_biggrin.gif]
Mały VStrom bardzo mnie negatywnie zaskoczył: autostrada - dwie osoby, tankbag, kufer centralny, dwa boczne kufry alu z workami na wieczkach - prędkość licznikowa 140 km/h, 6200 rpm i spalanie 8,0 litra/ 100 km - jedno wielkie niporozumienie !!!
Musiałem tankować co 200 km.
Tego się nie spodziewałem. Duże Varadero jak bym nie załadował i ile bym nie jechał (oczywiście nie więcej jak 150 km/h [Obrazek: icon_biggrin.gif] ) - nie spaliło więcej jak 6,0 litrów/100 km. Maluch natomiast nigdy nie przekroczył 4,0 l/100 km, czyli maksymalnie +30% do średniej.

Mały sztormiak na przeloty autostradowe nie nadaje się. Jak zwolniłem do 130 km/h to palił 6,0 l/100 km. Trzeba jechać ok.115 km/h żeby uzyskać ok. 5 l/100km.
Jednym słowem nadaje się tylko do turystykowania [Obrazek: icon_biggrin.gif]
Chyba po powrocie pokuszę się o napisanie testu osobistego na temat DL650 dla tych co myślą o zmianie Malucha  Smile
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Odpowiedz
#2
Drugi dzień - też dojazdówka, jazda trochę szybsza - spalanie na poziomie 5 l/100 km
Trzeci dzień - zaczęliśmy turystykowanie (prędkość do 100 km/h) - spalanie wróciło do normy - 4,2 l/100 km.

Obecnie jesteśmy w północno-wschodniej Serbii. Trochę nudno - płasko, proste długi odcinki, wokoło pola. Bardzo rolnicza część kraju. Deko gorąco - temperatura średnia 30 stopni, prawie bezchmurnie. 
Jutro zaczynamy zwiedzanie  Smile
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Odpowiedz
#3
No 8 litra faktycznie sporo, może tylko chwilowe niedomaganie albo paliwo nie zasmakowało Smile . Miłego zwiedzania i podróżowania.
Varadero 125 -> Yamaha TDM 850 4TX -> Yamaha XTZ750ST-> Yamaha XTZ850 4TX
Odpowiedz
#4
Te 8 litrów potwierdzili ludzie z forum VStroma. Wychodzi na to iż pomimo 70 KM i wtrysku przy odkręceniu mocniej musi swoje łyknąć  Smile

Dzisiaj trochę zwiedzania - twierdza w Smederevo - "  średniowieczna forteca serbska, jedna z największych budowli tego typu w południowo-wschodniej Europie. Wikipedia"
Fajnie zachowane założenie, później jazda w stronę Rumunii żeby przepłynąć promem przez Dunaj i fajny nocleg w Vinci.

Dalej ciepło - średnia temperatura 29 stopni.


Wczoraj z noclegiem niechcący wyszła "lipa"  Huh Apartament w centrum przy głównym placu, gość przez telefon mówi iż parking w środku budynku. Ja to zrozumiałem że jest wewnętrzne podwórko a wyszło iż motka muszę wstawić na klatkę - zabrakło 10 cm w kierownicy.
Gość stanął na wysokości zadania i załatwił apartament z garażem 500 m od centrum. Zdążyliśmy łyknąć browara i skosztować pysznych ichnich lodów  Smile
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Odpowiedz
#5
Kurde...ależ szanownemu Panu "zazdraszczam" ;-) Wrzucisz zdjęcia jakieś?
Bałkany na przyszły rok zostawiam....w tym planuje Mołdawskie wina i słońce Odessy ;-)
Komar..........Varadero XL125 / Triumph Tiger 800 XC / Tiger Explorer 1200 XR
[exturl]https://www.facebook.com/Motopomocni/[/exturl]
Odpowiedz
#6
Zazdraszczam i ja! Moglbym jeszcze bardziej gdybys "okrasił" relacje fotkami.miłych wrazen zycze!
Wsk125--romet ogar 205----simson s4---Varadero 125---Kawasaki ER6F---?
Odpowiedz
#7
Fotki wrzucę po powrocie    Sick  Żonka robi zdjęcia lustrzanką  posiadającą specjalne wejście do połączenia z kompem a ja nie mam dedykowanego kabelka a nie pomyślałem i nie wziąłem czytnika kart SD. Mam ze sobą "hybrydę" tylko z wejściem USB. Telefonem nic nie robimy więc na szybko nie wrzucę.
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Odpowiedz
#8
Turystykowanie to jednak męczące zajęcie przy temperaturach powyżej 30 stopni C [Obrazek: icon_biggrin.gif]

Wczoraj - 31.05 - miało być mało jeżdżenia i trochę odpoczynku. Wyszło jak zawsze [Obrazek: icon_biggrin.gif] Rano skoro świt czyli po 10 wyjechaliśmy z noclegu. Na pierwszy ogień poszła twierdza Golubac - bez zwiedzania z powodu prac konserwatorskich. No to pojechaliśmy sobie wzdłuż Dunaju. Obejrzeliśmy "Iron Gate" - robią wrażenie. Szeroki Dunaj przebija się przez góry - w najwęższym miejscu ma 180 m. Kiedyś ten odcinek miał duży spad i szybki nurt - był kłopot z żeglugą. Zbudowali kawałek w dół rzeki tamę i opanowali temat a przy okazji kręcą prąd.
Podczas obiadu z widokiem na naddunajską plażę spotkaliśmy trzech bajkerów z Przemyśla co w długi weekend czyli 4 dni zamierzali dotrzeć do Albanii i z powrotem - pozdrawiamy [Obrazek: icon_biggrin.gif]
Przenocowaliśmy w miasteczku Negotin dopingując występy dzieciaków obchodzących ichni karnawał wiosenny.

Dzisiaj 1.06

Dostaliśmy z lekka w d....ę. Średnia temperatura doszła do 33 stopni.
Patrząc na mapę wymyśliłem sobie traskę: od Bor do Strmosten - na maps.google jej nie ma, na mojej mapie Serbii z 2008 roku jest i to jako droga "Primary road" - ok 58 km przez interior bez żadnych miejscowości po drodze i koło szczytu 1284 npm. Na skrzyżowaniu zdziwienie - jest tablica z wyblakłymi zakazami i informacją w 5 językach iż ta droga jest zakazana dla wszelkich zagraniczniaków [Obrazek: icon_eek.gif] Jako iż tablica wyglądała na bardzo wiekową - tak może z lat 80-tych lub 90-tych olałem ją i w drogę [Obrazek: icon_biggrin.gif] Droga: asfalt nawet w dobrym stanie, wąski, widać że jeżdżony - tak ok. 20 km. Nagle skręca o 90 w lewo a na wprost droga z dużych kamulców. No to ja w do lewa asfalcikiem a tu za chwilę żelazna brama, kamery, jakaś budka z odblaskowymi oknami - no to my w tył zwrot i na te kamulce. Nikt nas nie gonił czyli nie naruszyliśmy czegoś czego nie powinniśmy [Obrazek: icon_biggrin.gif] Pykamy góra na 2 biegu po kamulcach, czasami widać niezamieszkane domy, droga poprawia się mogę już gonić na 3. Początkowo spotkana strużka szeroka na dwa palce zamieniła się w potoczek który wyrzeźbił bardzo widokowy kanion. Łącznie po kamulcach przejechaliśmy ok.30 km i zostało to nagrodzone bardzo fajna knajpką na początku asfaltu który znienacka się pojawił [Obrazek: icon_biggrin.gif] Potem jeszcze ok. 200 km dojazdówki do miejsca noclegowego - jak zwykle świetny czasowo plan wywalił się na plecy. Góry i wymyślone na nich drogi mają swoje prawa i zamiast o 19 piliśmy piwo o 21.30. Po trzecim browarze złapałem siłkę do napisania paru słów [Obrazek: icon_biggrin.gif]
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Odpowiedz
#9
Dzisiaj czyli 2.06:
Rano niespodziewanka [Obrazek: icon_eek.gif] Podczas porannego przeglądu motocykla okazało się iż od strony zębatki na tylnym kole jest wypocony smar - znaczy się któreś łożysko szlag trafia [Obrazek: icon_evil.gif] I znowu odniesienie do XL1000 (to pewnie już mi pozostanie [Obrazek: icon_biggrin.gif] ) W Varadero łożyska w tylnym kole zmieniłem po 97 kkm (poszło tylko jedno, ale ja jak zwykle zmieniam komplet) a tu po 37 kkm już szlag któreś trafił. Do tego Varadero nigdy nie robiłem w trasie z DL-em w poniedziałek zasuwam do serwisu w Podgoricy.

Po wyjeździe z noclegu zwiedziliśmy dwa Monastery: Sudenica i Sopocany po czym pojechaliśmy do Czarnogóry. Przed granicą pogoda w końcu zmieniła się i wjechaliśmy w solidną burzę. Sympatyczni serbscy policjanci po kontroli dokumentów sami zaproponowali żebyśmy postawili się na bok i pod dachem przeczekali deszcz.

Nocleg: zabukowałem wcześniej przez oczywisty boo...com. Dobrze wyglądał na zdjęciach a rzeczywistość [Obrazek: icon_eek.gif] Najpierw od Andrijewica 17 km podjazdu wąską na auto drogą - ostatnie budynki 4 km przed celem - na której końcu brama i domki. Miejsce najbardziej fantastyczne z tych w których byłem. Na miejscu knajpa - żyć nie umierać [Obrazek: icon_biggrin.gif] Tak jak generalnie nie podaję miejsc żeby nie reklamować to to podam: Chalets Etno selo Štavna [Obrazek: icon_biggrin.gif]

Siedzimy tu dwie noce. Jutro idziemy zaprzyjaźnić się ze szczytami które wydają się na wyciągnięcie ręki. Jeszcze miejscami leży śnieg - nic dziwnego, szczyt ma 2484 mnp.



Post został pochwalony 0 razy
Pozdrawiam,
Marcin
DL650A Ruda Suzia
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
[-] The following 1 user says Thank You to szuler for this post:
  • Castaway
Odpowiedz
#10
Czytam.
Końcowa relacja będzie "czuję" świetna.
Nie bądż taki skromny i jak jest wartościowa miejscówka to zapodawaj na forum. Skąd mam wiedzieć gdzie po tobie jechać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości